Mikołajki - Wspaniałe wakacje w magicznej krainie
Co roku wyjeżdżamy na wakacje na
Mazury. Przeważnie zatrzymujemy się w jednej miejscowości i do innych dojeżdżamy. W poprzednim roku postanowiliśmy to zmienić. Ponieważ zabieraliśmy ze sobą łódkę, uznaliśmy że będziemy nocować codziennie w innej miejscowości, czyli zwiedzimy większą ilość miejsc, no i odpoczynek będzie troszkę bardziej zróżnicowany niż zawsze. Za miejsce startu naszej wyprawy wybraliśmy
Mikołajki i... w momencie kiedy tam dotarliśmy od razu zaczęłam prosić mojego męża żebyśmy zatrzymali się tu na dłużej . I zostaliśmy - cały urlop. Było fenomenalnie. Przepiękne tereny do pieszych wycieczek i pływania, urzekające uliczki miasta i wspaniała atmosfera. Nie cierpię wyjazdów zagranicznych. dla nie to absolutnie żadna przyjemność cisnąć się na zatłoczonej plaży, w Egipcie, czy Tunezji. My z żoną mamy swoje ulubione miejsce w kraju i zazwyczaj tam właśnie jeździmy. Tym miejscem są Mazury. Rządzi tu cisza i spokój, nie ma takiego hałasu i tak wielu wczasowiczów. Słowem znakomite miejsce na odpoczynek. Zwiedziliśmy znaczną liczbę mazurskich miejscowości, ale w największym stopniu spodobały się nam Mikołajki. To takie magiczne miejsce, , w którym rzeczywiście można odpocząć i naładować się energią na kolejne miesiące. Przechadzki po okolicy, brzegiem jeziora to super pomysł na spędzanie urlopu. Nie zbyt nas interesują rozrywki innego rodzaju (jak np. dyskoteki, czy koncerty), ale głodni tego typu atrakcji turyści, także znajdą coś dla siebie. Jeśli nie bezpośrednio ww samych Mikołajkach to w sąsiednich miejscowościach. Na Mazurach miałem okazję być jedynie parę razy, ale bez wątpienia można powiedzieć, że to jest najpiękniejsze miejsce na ziemi. Mazury to idealne miejsce na
wypoczynek. Nie dość, że można radować się zjawiskowymi krajobrazami, żeglować po przepięknych mazurskich jeziorach, spacerować wędrować po pobliskich terenach, to na dodatek jest tu tyle rozrywek i atrakcji, że nikt nie będzie się nudził. Mi zdecydowanienajbardziej spodobał się Festiwal Szant, który był organizowany w Mrągowie, a niedaleko leżą Mikołajki w których się zatrzymaliśmy Jakie to było niesamowite, kiedy kilka tysięcy gardeł śpiewało „Gdzie ta keja...”. Świetnie wspominam ten urlop. Pewnie kiedyś tu wrócimy.
Inne ciekawe: