Pobierowo - pobierowoooooo

Nad morze, czy w góry? Nie mogliśmy się zdecydować, więc zaordynowałem demokratycznie, że jedziemy do Pobierowa. Znaliśmy tę część wybrzeża, bo byliśmy i w Pogorzelicy, i w Rewalu, i w Niechorzu, ale tego miasteczka jeszcze nie znaliśmy. Wiedzieliśmy, że na pogodę nie ma co liczyć, bo w całym kraju to lato było chłodne i ciągle padał deszcz, ale jeszcze gorzej byłoby się kisić cały urlop w mieście. Dom wczasowy
Pobierowo był akurat po modernizacji i załapaliśmy się na pierwszy sezon, więc wszystko tam aż pachniało. Najważniejsze, że są elastyczni i można się dogadać co do posiłków, nawet z dnia na dzień. Prawie jak w restauracji, i możliwość całodniowego wyżywienia, albo posiłki do wyboru, na życzenie. Dużo w tym Pobierowie się nałaziliśmy, bo pogody na kąpiele nie było. Nawet z deszczem nie było aż tak strasznie. Trzeba przyznać, że i dzieci i my odetchnęliśmy od naszego codziennego życia, a samo Pobierowo możemy z pełną odpowiedzialnością dalej polecać innym turystom. Naprawdę warto tu przyjechać.
Inne ciekawe: