Szklarska - Wspomnienia ze szklarskiej

To miał być dzień jak co dzień. Faktycznie miałam dzień wolny od pracy, co nie zdąża się w mojej firmie często, ale nie planowałam na tą chwilę nic nadzwyczajnego. Pomyślałam sobie, że po prostu w ten dzień odpocznę, dłużej pośpię, przeczytam jakąś ciekawą książkę i tyle. Tymczasem około godziny 10 przyjechała do mnie moja przyjaciółka Paulina. Zerwała mnie z łóżka. Myślałam, że tak jak zwykle chce mnie wyciągnąć na zakupy i na obiad na mieście. Okazało się jednak, że Paulina ma całkiem inny plan. Obmyślony już od dawna. Wymyśliła ona bowiem wycieczkę do Szklarskiej Poręby. Początkowo byłam bardzo niezadowolona, że nawet jednego dnia nie mogę mieć dla siebie. Jednak po chwili pomyślałam, że też mi się coś od życia należy. Dawno nie byłam w miejscowości Szklarska Poręba, więc z miłą chęcią przypomniałam sobie uroki tego przepięknego, góreckiego miasteczka! Teraz, gdy ktoś z pracy zapyta mnie jak minął mój wolny dzień... odpowiem jednym wyrazem...
Szklarska.
Inne ciekawe: