Darłowo - Fenomenalne lato nad morzem w Darłowie
Prawie każda miejscowość nad naszym morzem, przez całe lato jest zatłoczona. Wczasowicze spragnieni słońca i wody morskiej zajmują kąpieliska. Jednak są też tacy, którzy chcą urlop nadmorski, połączyć z historią i oczywiście istniejacymi zabytkami. Znakomitym miejscem do takiego wypoczynku jest Darłowo . Tam sezon trwa prawie cały rok, a zmiejsza się głównie jesienią w sąsiednim Dziwnówku. Niepospolitym miejscem na mapie bałtyckiego wybrzeża jest Darłowo . To właśnie tam historia i architektura wdziera się w senne właściwie po sezonie miasto. W Darłowie spoczywa jedyny, do pewnego stopnie polski król Wikingów. Urodzony na terenie dzisiejszej Polski i tam też leżą jego szczątki. Mam na myśli oczywiście Eryka Pomorskiego - króla Norwegii, Danii oraz Szwecji. Pozostawił mnóstwo cennych zabytków architektury i wspaniałą chlubną przeszłość. Pojmuję sens kąpieli w basenach krytych, aquaparkach i innych tego typu akwenach. Tylko jakoś niezręcznie się człowiek czuje, jak woda w takim wodnym miasteczku jest słona.
Darłowo posiada bodaj jedyny park wodny ze słoną wodą w Polsce. Na dodatek, słono się płaci za wstęp. Poza słoną wodą i słoną ceną, to nie ma tam nic porywającego. Atrakcje znane, tak jak w innych wodnych miasteczkach w Polsce. Każdorazowo jadąc do miejscowości Darłowo, mam wrażenie wyprawy do Krainy Wikingów. To właśnie tam się urodził sławny król Danii, Szwecji i Norwegii Eryk Pomorski. Spacerował po tym samym piasku, bruku, a na pewno kościele Mariackim. Być może w kaplicy św. Gertrudy jego duch bierze udział we mszy świętej w tej samej ławce, w której ja siedzę. Myślę, że będąc w tamtych okolicach, duch Wikinga jest też we mnie. Plaże w Darłówku są przecudne. Szerokie i piaszczyste plaże, skuszą każdego urlopowicza. W centrum, czyli w miejscowości Darłowo jest wyjatkowa składnica zabytków. Jedyny w Polsce średniowieczny zamek znajdujący się na wybrzeżu. Zamek Książąt Pomorskich jest wyjątkowy, również z innych względów. Przed 1939 rokiem należał do króla Danii Fryderyka IX Glücksburga, a po wojnie dekretem urzędowym w 1949 roku, prawnie odebrano mu zamek. Dopiero w 2001 roku, jego córka zrzekła się praw do zamku.